Postęp prac konserwatorsko-badawczych Obrazu - styczeń 2018

Trwają żmudne prace konserwatorsko-badawcze przy łaskami słynącym obrazie Matki Boskiej Kończyckiej zwanej Matką Boską z dmuchawcem. Prowadzi je dziekan Wydziału Konserwacji i Restauracji Dzieł Sztuki Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie dr hab. Marta Lempart-Geratowska.

Wizerunek w ostatnim czasie został poddany specjalistycznym badaniom laserowym oraz pierwszym zabiegom konserwatorskim. Dzięki nieinwazyjnej metodzie udało się ustalić skład chemiczny zastosowanych pigmentów w warstwie malarskiej oraz w jaki sposób kładziono płatki złot na tle obrazu. Wykonane w różnym świetle zdjęcia późnogotyckiej tablicy pozwoliły określić stan jej zachowania. Niestety w dramatycznej sytuacji jest podobrazie. Błyskawiczna decyzja o konserwacji wizerunku została podjęta w ostatniej chwili.  Deski są bardzo mocno zniszczone. Wilgoć stała się przyczyną ich spudrowania, a bezlitosne drewnojady pozostawiły po sobie spore obszary żerowisk. W niektórych miejscach będzie potrzeba wykonanie duże fragmenty nowych uzupełnień.

ozio_gallery_nano

Szczęśliwie, wręcz prawie cudownie, zachowało się lico obrazu. Na czas prowadzonych prac przy odwrocie zostało ono zabezpieczone specjalistyczną bibułką japońską. Stąd też obraz przypomina weterana, który wrócił z wojny. Zdjęcia rentgenowskie i w podczerwieni pokazały warsztat przygotowawczy twórcy obrazu. Uwidoczniony na zdjęciach rysunek wstępny pokazuje, że był to ktoś o wybitnym talencie. Miał bardzo sprawną rękę. Kreska rysunku prowadzona jest niezwykle swobodnie. Malarz na wcześniej przygotowany grunt nanosił tylko to, co było dla niego niezbędne. Widać, jak w czasie powstawania dzieła artysta zmieniał lub dopracowywał szczegóły, bazując tylko na wcześniej naniesionych konturach. Wyraźnie można dostrzec kolejne etapy przenoszenia z wyobraźni malarza wizerunku Madonny z Dzieciątkiem na drewniane podobrazie za pomocą farb i złotej folii.

Na tym etapie jesteśmy skłonni wykluczyć środowisko krakowskie jako miejsce powstania dzieła. Być może był to któryś z dobrych warsztatów wrocławskich lub działających na terenie ówczesnych Moraw. Niezależnie od miejsca powstania tablicy, bardzo wysoki poziom artystyczno-technologiczny dzieła świadczy, iż była to fundacja iście królewska, przeznaczona zapewne do świątyni o wysokiej randze. Zachowane w oryginalnych gniazdach zawiasy świadczą, iż pierwotnie tablica stanowiła część środkową tryptyku. Natomiast dokładna analiza trzymanego przez Maryje kwiatu, każe widzieć w nim bezsprzecznie dmuchawiec, gdyż pojawiły się przypuszczenia, iż to inna roślina. Przeprowadzone badania przemawiają za pierwszą ćwierć wieku XVI jako czasem powstania łaskami słynącego wizerunku z Kończyc Małych.

 

O naszym obrazie piszą również media:

"Niezwykła historia obrazu Matki Bożej z dmuchawcem. Czy uda się go uratować?"

Góra

stat4u